niedziela, 25 września 2016

Tapeta jako obraz

obraz hand made

Urządzamy mieszkanie - permanentnie od 3 lat. Ciągle coś dostawiamy, wymieniamy, zmieniamy funkcje pomieszczeń (aż dwóch ale jednak). W wolnych chwilach zamiast iść do parku chodzimy do Castoramy... nie no żartuje, ale raz na jakiś czas lubię tam zaglądnąć:)

Podczas jednej z wizyt w sklepie, który nikomu nie pozwoli pobić ich cen, wpadła mi w oko tapeta. Spodobał mi się wzór no i cena. A że już dawno chcieliśmy zaaranżować coś na ścianie, która łączy salon z jadalnią i kuchnią pomyślałam, że ta tapeta będzie odpowiednia. I zaczęło się! Mniej więcej tak jak z materiałami - mam fajną tapetę i nie wiem co z nią zrobić. Z pomocą przyszła Pani Szelągowska, w porę przypomniałam sobie jak w jednym z programów (średnio w co drugim) zachwalała sztukaterię. Dopiero teraz zrozumiałam o co jej chodzi. To naprawdę proste i efektowne - tylko nie polecam w sklepie na C, bo chyba o listwach styropianowych zapomnieli pilnując niskich cen. 

Za wykonanie efektownej dekoracji wzięliśmy się sami. Po pierwszym kawałku stwierdziłam, że nie dm rady, ale maszyna ruszyła trzeba tapetować. W końcu się udało. Po raz kolejny zostaliśmy bohaterami swojego domu.





PS. Położenie takich krótkich kawałków to prosta sprawa ale wytapetowania całej ściany nigdy bym się nie podjęła.


Podziel się:

0 komentarze:

Prześlij komentarz