sobota, 8 listopada 2014

, ,

Kołderka MINKY

Jestem obecnie na etapie kompletowania wyprawki. A w zasadzie na etapie niekończącego się prania i prasowania. Znacie to? Trochę to nużące, ale nie oszukujmy się, kompletowanie i szykowanie wyprawki sprawia mi ogromną frajdę :)

Dla własnej satysfakcji cześć elementów wyprawki postanowiłam uszyć sama. Poza tym, jak zobaczyłam ceny niektórych „niezbędnych” akcesoriów dla dziecka to zwątpiłam. Tak było w przypadku kocyka, a właściwie kołderki MINKY.





Moja córcia urodzi się zimą dlatego chciałam sprawić jej grubszą kołderkę do wózka z polarku MINKY, ale ceny mnie przerosły. Kupiłam więc materiały (poczekałam aż nabiorą mocy urzędowej) i uszyłam. Wybrałam czerwony polar MINKY żeby pasował do czarno-czerwonego wózka oraz szarą bawełnę w kotwice. Do środka wszyłam dwie warstwy wypełniacza. Koniec końców kołderka wyszła trochę mało kobieca, ale to dlatego, że materiał do jej uszycia kupiłam jeszcze na początku ciąży, kiedy to moja córeczka miała być synkiem J Taka niespodzianka.


Moja kołderka jest pikowana z jednej strony. W tym celu kupiłam nawet prowadnik do stopki do pikowania, niestety okazał się zbyteczny, ponieważ był za krótki. Z pewnością przyda się do innych projektów. Linie pikowania zaznaczałam na materiale szpilkami, trochę było przy tym zabawy ale opłaciło się. Darowałam sobie stebnowanie wzdłuż linii pikowana ufając, że wyjdzie mi równo i udało się. Uszycie kołderki zajęło ok. pół dnia.



Póki co efekt można podziwiać na sucho. Już niedługo, mam nadzieję, że będę mogła sprawdzić kołderkę w praktyce :)


Jak Wam się podoba?
Podziel się:

3 komentarze:

  1. BArdzo fajna, ja też czułam frajdę przy kompletowaniu wyprawki, zwłaszcza dla pierwszego dziecka, już mam trzecie, więc czasu było mniej. A i dopiero szyć zaczęłam z trzecim dzieckiem,w zasadzie po jego urodzeniu, też czuję frajdę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ala mam wrażenie, że dzieci to kopalnia inspiracji, a jeszcze nawet się nie urodziło:)

      Usuń
  2. Kompletowanie wyprawki.
    Jak ja to uwielbiałam ;)
    Tyle mi przyjemnosci sprawiało układnie ciuszków, pieluszek, prasownie, pranie <3

    OdpowiedzUsuń